home

Festiwal UkrFilmów w Polsce

W dniach od 7 do 9 listopada 2008 roku odbył się w Warszawie festiwal filmów ukraińskich [?]. Na miejsce spotkań entuzjastów wszystkiego, co ukraińskie, wyznaczono kompletnie zużytą salę dawnego kina Wiedza, które mieści się na drugim piętrze Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina. Inaugurację festiwalu uświetniła Pani Katarzyna Juszczenko i gromadka reżyserów i aktorów z ukraińskich [?] wytwórni filmowych. Obecny był również znakomity Pan Andrzej Wajda i jacyś przedstawiciele kogoś czy czegoś tam, między nimi i ja, autor tych zjadliwych uwag. Na wstępie przemówiła Pierwsza Dama, potem wysocy i pomniejsi urzędnicy, a potem Pani Prezydentowa wyszła, a za nią wszyscy urzędnicy, i poszli gdzieś na kawę, a widzowie pozostali w tej zapyziałej budzie i zaczęła sie projekcja ukraińskiego [?] filmu Rajskie ptaki. Po projekcji ustawiono na podwyższeniu jakieś krzesełka i posadzono na nich wspomnianych reżyserów i aktorów, którzy nie znali języka ukraińskiego, i zanim odszukano znawcę rosyjskiego, na sali zapanowała niemiła atmosfera. Z wypowiedzi, które padały w miłym dla ucha Polaków i Ukraińców języku rosyjskim zgromadzeni dowiedzieli się, że w filmie, który oglądaliśmy, aktorzy nie mówią własnym głosem, a w pozostałych filmach także występuje dubbing na język ukraiński. [To ci dopiero film ukraiński!] Po konferencji zaproszono zebranych na salę imienia Jurija Gagarina, gdzie serwowano znakomite napoje wyskokowe ukraińskiej [?] firmy Niemiroff, nota bene głównego sponsora festiwalu. Muszę pochwalić się, że tym razem udało mi się dotrzeć przed oblicze Pani Prezydentowej. Nasza rozmowa była krótka i dotyczyła godności ukraińskich przedstawicieli kultury, którzy odnoszą się z pogardą do języka ojczystego. Mówiliśmy także o roli wzornictwa przemysłowego w budowie zrębów państwa ukraińskiego. Pani Prezydentowa słuchała z uwagą i zainteresowaniem i jest to najcenniejsze, co wyniosłem z festiwalu.

Był jeszcze dzień drugi i trzeci, i filmy, które z uwagą obejrzałem i na własny użytek, dzielę na dwie grupy: filmy doskonałe, o niezrównanej maestrii twórców (Safo Roberta Krombi, Dwa w jednym Kiry Muratowej) i filmy pozostałe, takie sobie lub całkiem do niczego, jak Władyka Andrej Ołeksandra Kiryjenka. Filmy z pierwszej grupy, oprócz doskonałości warsztatowej, posiadają jeszcze tę cechę, że można je pokazywać w całym świecie bez obawy, że zostaną źle zrozumiane. Muszę tu dodać ze smutkiem, że dla ukraińskiej widowni są one, być może, tylko kosmopolitycznym bełkotem. Nie będę roztrząsał każdego filmu z osobna, bo w internecie nudziarz nie ma szans. Dalsze deliberacje o roli twórcy w życiu narodu pozostawiam tym internautom, którzy być może zdążą jeszcze w innych miastach Polski pójść na ten kuriozalny festiwal, do czego najmocniej zachęcam. Proszę również o podzielenie się ze mną swoimi wrażeniami i uwagami, za co z góry stokrotnie dziękuję.

Adres do mnie znajduje się na stronie PAPERS

wpdesign

więcej informacji o festiwalu na stronach: http://www.fundacjafilmowa.pl/info.php?id=39

http://www.polskieradio.pl/zagranica/news/artykul95933.html

polskie radio red. ukraińska v. priadko
file:///F:/ukrfilm/wpdesign.eu/ukrfilm/2008112102405719.mp3